|
Monika Stachnik Czapla
Pasję fotografowania odziedziczyła zapewne po tacie. Kiedy skończyła 15 lat, dostała od niego aparat fotograficzny. Początkowo robiła głównie zdjęcia pamiątkowe typu „u cioci na imieninach”. Po jakimś czasie objawiła się jej druga pasja - podróże. Od tamtej pory na każdą, nawet krótką i z pozoru nieciekawą, wyprawę zabiera sprzęt fotograficzny. Nigdy nie wiadomo, jakich wydarzeń może być niespodziewanie świadkiem, co ciekawego uda się zaobserwować. Świat pełen jest niespodzianek, więc w każdej chwili może natrafić na coś, co innym wyda się całkiem zwyczajne, a dla niej będzie naprawdę wyjątkowym tematem zdjęcia. Czasem zastanawia się nawet, czy nie wziąć aparatu, idąc wyrzucić śmieci lub na krótki spacer z psem.
Fotografuje architekturę, przyrodę, ludzi, wydarzenia. Z każdym dniem przekonuje się, że fotografia sprawia, iż inaczej patrzy na otaczającą ją rzeczywistość, zauważa wokół siebie dużo więcej detali, wszystko staje się ciekawsze, niebanalne, dostrzega rzeczy, na które jeszcze kilka lat temu zapewne nie zwróciłaby uwagi. A jej bliscy w końcu przestali się zastanawiać, dlaczego czasem dopatruje się artyzmu w odrapanej ścianie, pół godziny patrzy na zaorane pole, siedzi cierpliwie na plaży czekając, aż słońce wyjrzy zza chmur lub zamiast jeść lunch przyniesiony przez stewardessę siedzi z przytkniętym do okienka samolotu aparatem, czekając na nietypowe ułożenie obłoków. Fotografii uczy się codziennie, każda kolejna rolka filmu to dla niej kolejna lekcja. Ucząc się obserwuje rezultaty pracy innych fotografów, ale nikogo nie naśladuje, wciąż poszukuje własnego stylu i formy. Ważne jest nie tylko to, aby udokumentować każde wydarzenie lub podróż, ale aby fotografując znaleźć indywidualną drogę i niepowtarzalne środki wyrazu. Nie stara się jednak tworzyć nowej rzeczywistości - wokół jest mnóstwo fascynujących tematów. Inspirują ją sytuacje, których jest świadkiem, ludzie, wśród których przebywa i miejsca, które zachwycają lub budzą grozę. |